sobota, 21 lipca 2012

I Rodzinny Loko - piknik

    Powołana rok temu w sali Urzędu Marszałkowskiego podczas happeningu "Mam pociąg do Żagania" (w sprawie modernizacji linii kolejowej Żagań - Miłkowice) żarsko - żagańska Koalicja Kolejowe Południe zorganizowała 16 czerwca 2012 r. na żagańskim dworcu I Rodzinny Loko-piknik. Podczas imprezy można było m.in. się przejechać nowoczesną lokomotywą Traxx BR-285 Lotos Kolej oraz gruntownie zmodernizowanymi SM42-1255 i ST46-01 PKP Cargo, nie mniejszą atrakcję stanowiły drezyny jaworzyńskiego Stowarzyszenia Miłośników Kolei. Gościem specjalnym był parowóz Ok1-198, którego wywiezienie z Żagania w marcu zablokowali działacze Koalicji. Celem imprezy było przybliżenie kolei mieszkańcom regionu, zwłaszcza najmłodszym, dla niektórych z nich sobotnia przejażdżka lokomotywą lub drezyną była pierwszym kontaktem z koleją. Członkowie KKP chcieli także zwrócić władzom samorządowym i wojewódzkim uwagę na problemy transportu kolejowego i sprawić, że zabytkowy parowóz pozostanie w Żaganiu, jako ozdoba dworca, którego świetność przemija na naszych oczach. Tak się stać nie musi, ale ważne jest by jak największa liczba ludzi dostrzegała konieczność podejmowania inwestycji kolejowych.
   Żagański węzeł kolejowy należy do największych w zachodniej Polsce. Niestety zmiana granic sprawiła, że przestało funkcjonować prestiżowe dla Żagania połączenie Berlin – Wrocław tzw. Fliegender Schlesier (Latający Ślązak), którego wagony motorowe produkcji wrocławskich zakładów Linke – Hoffmann pokonywały trasę ze średnią prędkością 128 km/h.
W latach 80. planowano elektryfikację żagańskiego węzła kolejowego, jednak przed przemianami społeczno – gospodarczymi niewiele w tej kwestii zrobiono, choć zmodernizowano gruntownie urządzenia nastawcze i rozrządowe.



    Przez lata żagański dworzec tętnił życiem, ze względu na rozbudowaną siatkę pasażerskich połączeń kolejowych, które zaczęto zamykać w latach 80. Niekorzystny trend przyśpieszył w latach 90., zmniejszała się liczba połączeń lokalnych, ale także z nie do końca zrozumiałych powodów zlikwidowano bezpośrednie połączenie Żagania z Warszawą. PKP nie potrafiła konkurować z ofertą żarskiego PKS, który został sprywatyzowany, jako jeden z pierwszych. Z usług kolei zrezygnowała Poczta Polska, która na żagańskim dworcu zajmowała odrębny budynek, do dyspozycji miała windy towarowe na każdym peronie połączone z sortownią podziemnym przejściem. Także po podziale PKP, Przewozy Regionalne nie potrafiły wykorzystać potencjału żagańskiego węzła kolejowego a wybór przez samorząd wojewódzki bardzo awaryjnych i niewygodnych szynobusów SA-105 poznańskiego ZNTK, zniechęca do korzystania z komunikacji kolejowej. Niestety oddalenie dworca od centrum miasta i głównych osiedli mieszkaniowych nie sprzyjało utrzymaniu popularności podróży kolejowych w warunkach ciągle redukowanej siatki połączeń.
    Lepiej prezentuje się kwestia przewozów towarowych ze względu na regionalne zakłady przemysłu ceramicznego, budowlanego i drzewnego. Dużym klientem jest żarski Kronopol, dla którego towary przewozi wielu przewoźników.
    Przygotowania do Loko – pikniku nabrały tempa, dzięki zaangażowaniu Sławomira Świniucha, maszynisty Lotos Kolej, człowieka, który swą kolejarską pasję połączył z pracą. Żagański dworzec idealnie nadaje się na organizację imprezy kolejowej – jest ogromy, pociągi towarowe bezpiecznie mogą ominąć w dużej odległości teren wyznaczony pod imprezę – tor 1 przy 1 peronie. Wolontariusze KKP wspomagani byli przez żagańskich harcerzyz 13 DSH Fatamorgana, uczniów I LO im. Stefana Banacha oraz kolejarzy i pracowników kolei. Przygotowana polegały na uprzątnięciu zamkniętej dworcowej poczekalni i restauracji, S. Świniuch przyprowadził lotosowskiego Traxxa, który został przed imprezą został, jak na gwiazdę imprezy przystało, gruntownie wyczyszczony, więc na imprezie wyglądał, jakby właśnie wyjechał z fabryki.
    Na bocznicę w przeddzień pikniku został przyciągnięty parowóz Ok1 – 198, wraz w wagonem towarowym. Dotychczas niszczał w pobliżu opuszczonej lokomotywowni. Został oczyszczony a na jego boku stanęła specjalna tablica informacyjna.
    I Rodzinny Loko - piknik rozpoczął Tomasz Kwarciński, jeden z inicjatorów powołania Koalicji Kolejowe Południe a obecnie przewodniczący stowarzyszenia. Po nim głos zabrał Burmistrz Żagania Sławomir Kowal, który podkreślił, że ceni działania, gdy to miasto pomaga społecznym inicjatywom a nie, gdy jedynie ktoś czegoś od miasta oczekuje. Przedstawiciel Wojewody Lubuskiego, Bogdan Mucha docenił inicjatywy KKP i zapowiedział działania na rzecz rewitalizacji szlaków kolejowych na ziemi żarskiej i żagańskiej.
    T. Kwarciński w uznaniu działań B. Muchy wręczył mu specjalne podziękowanie - kopię żagańskiego maszkarona.
Wielkie brawa otrzymała Wiesława Siekierka, która otrzymała tytuł "Ambasadora kolei". Emerytowana pracownica przychodni kolejowej niestrudzenie przez wiele miesięcy zbierała podpisy za modernizacją linii kolejowej Żagań - Miłkowicie, na własny koszt jeździła do Ministerstwa Transportu, interweniowała w sprawie stanu żarskiego dworca (na jej wniosek działania w sprawie jego fatalnego stanu podjął Miejski Konserwator Zabytków).
   Pan Roman Polański, dawny zawiadowca żarskiej stacji, który do dziś otwiera Przystanki Woodstock odgwizdał rozpoczęcie imprezy.    W trakcie pikniku nastąpiło rozstrzygnięcie konkursu plastycznego "Moja magiczna ciuchcia" dla przedszkolaków z żarskich i żagańskich przedszkoli. Na konkurs napłynęło niemal 160 prac. Pierwsze miejsce zajęła Natalia Śliwa z Niepublicznego Przedszkola "Brzdąc" w Żaganiu, drugie Natalia Morawska z Miejskiego Przedszkola nr 3 w Żarach a trzecie Mirella Wawrzyniak z Miejskiego Przedszkola nr 5 w Żaganiu. Wyróżnienia trafiły do Kacpra Bendiuł (MP5 Żagań), Gabrieli Golby (MP3 Żary), Karolina Grolewskiej (NP "Brzdąc" Żagań), Weroniki Grygonis (MP3 Żary), Natalii Hołodiuk (MP3 Żary), Igora Sobolewskiego (MP5 Żagań) i Kryspina Żbikowskiego (MP5 Żagań).
   Ceniony regionalista Ryszard Marian Świątek, jak zwykle interesująco opowiadał o historii żagańskiego węzła kolejowego. Zdjęcia i litografie z jego zbiorów można było zobaczyć na wystawie, na której również znalazły się zdjęcia z kolekcji Sławomira Świniucha, maszynisty i pasjonata kolei, który dostarczył także większość eksponatów związanych z koleją na wystawę. Można było też obejrzeć prezentację przygotowaną, przez młodego miłośnika kolei Tomasza Walczaka.
    W trakcie pikniku ogromnym zainteresowaniem cieszyły się przejażdżki drezynami Stowarzyszenia Miłośników Kolei z Jaworzyny Śląskiej. Ich obecność sprawiła ogromną frajdę dziesiątkom małych i całkiem dużych uczestników imprezy. Własnej konstrukcji pojazdy szynowe (w tym jeden na bazie Fiata Cinquecento) po raz pierwszy pojawiły się w Żaganiu.
    Uczestnicy imprezy mogli sprawdzić swą wiedzę o historii kolei na ziemi żagańskiej i żarskiej rozwiązując test "Co ty wiesz o kolei". Wygrała kobieta – Jolanta Sobolewska, drugie miejsce zajął pan Henryk Ciuba a trzecie Mateusz Obrzycki.
    Ogromnym zainteresowaniem cieszył się pokaz tresury psów w wykonaniu funkcjonariuszy SOK. Bardzo wielu ruszyło z panem Romanem Polańskim na zwiedzanie żagańskiego węzła kolejowego - zwiedzali m.in. niedostępne pomieszczenia pocztowe i tereny nieczynnej lokomotywowni.
    Grupa rekonstrukcyjna Sagan, mimo słonecznego skwaru, dzielnie odtwarzała sceny ucieczek jeńców z transportów kolejowych. Zmęczeni kolejowymi wrażeniami mogli odpocząć w ogródku piwnym urządzonym na terenie uporządkowanym przez wolontariuszy Koalicji a dzieci mogły się pobawić w parku zabaw.
    Podczas imprezy zebrano ponad 150 podpisów pod petycją w sprawie przedłużenia relacji pociągów TLK ,,Bachus" i ,,Mieszko" z Zielonej Góry do Gdyni Gł. o stację Żary i Żagań.
    Frekwencję na imprezie można szacowań na ponad 500 osób. Oby impreza na stałe zagościła w kalendarzu regionalnych imprez. Miejmy nadzieję, że parowóz Ok-1 198 zostanie już na zawsze w Żaganiu (bo o mały włos już zostałby wywieziony) i znajdzie się grupa sponsorów oraz wolontariuszy, którzy odnowią go, by zdobił żagański dworzec.

Organizatorzy dziękują serdecznie Lotos Kolej, PKP Cargo, PKP PLK, Urzędowi Miasta Żagań, SMK w Jaworzynie Śląskiej, Dekorografowi, Przewozom Regionalnym, Urzędowi Wojewódzkiemu i Marszałkowskiemu, właścicielowi żarskiej dyskoteki F1 oraz innym sponsorom za wsparcie, dzięki czemu kwestia stanu kolei na ziemi żarskiej i żagańskiej, miejmy nadzieję, stanie się kluczową dla samorządowców i władz wojewódzkich.

poniedziałek, 19 grudnia 2011

PASAŻEROWIE W AKCJI: NOWY ROZKŁAD DO WYMIANY!

W ostatni przedświąteczny weekend Koalicja "Kolejowe Południe" zorganizowała ciekawą akcję wśród pasażerów pociągów jadących do Legnicy i Wrocławia. Przeprowadziliśmy ankiety na temat nowego rozkładu jazdy i preferowanych przez żaran i żaganian godzin odjazdów.


Wyniki nie są zaskakujące: nowy rozkład zdecydowanie nie spełnił oczekiwań podróżujących i wymaga gruntownej analizy.

Jak wiadomo, 11 grudnia ruszył nowy rozkład jazdy pociągów. Dla mieszkańców południa województwa lubuskiego najważniejszą zmianą jest postulowany przez nas powrót bezpośredniego połączenia kolejowego z Żar i Żagania do Wrocławia. To bardzo dobrze, że udało się nam to wywalczyć. Niestety już na pierwszy rzut oka widać, że godziny połączeń nie do końca odpowiadają potrzebom pasażerom. Dlatego też, już w pierwszym tygodniu funkcjonowania nowego rozkładu postanowiliśmy sprawdzić, jak oceniają go najbardziej zainteresowani czyli podróżni.

W dniach 16-18 grudnia 2011 r. razem z Grzegorzem Kuźniarem i Rafałem Szymczakiem przeprowadziliśmy ankiety społeczne wśród pasażerów podróżujących z Żar i Żagania do Legnicy i Wrocławia. W związku z tym, że mamy okres świąteczny, wręczaliśmy też drobne upominki w postaci kieszonkowego rozkładu jazdy i kartek świątecznych z żagańskim "Pomnikiem Historii". Z tego drugiego szczególnie cieszyli się pasażerowie spoza Żagania, okazało się to bardzo fajną promocją naszego miasta ;)

Nasza inicjatywa spotkała się z nadspodziewanie dużą życzliwością, ludzie bardzo chętnie wypełniali ankiety. Często dało się także słyszeć głosy, że PKP już dawno powinno zorganizować taką akcję a nie liczyć na tego typu społeczne inicjatywy jak nasza. Co ciekawe, także pracownicy PKP byli bardzo przychylnie do nas nastawieni. Okazało się, że oni sami świetnie dostrzegają absurdy polskiej kolei, jednak nie za bardzo mają wpływ na ich zmianę. Im przecież najbardziej zależy na dobrym działaniu PKP.

W krótkim czasie nasza ankietę wypełniło blisko 100 osób. Jej szczegółowe wyniki przedstawię niedługo tymczasem już teraz zapraszam wszystkich zainteresowanych do wypełnienia jej internetowej wersji. Można to zrobić klikając w poniższy obrazek. Nie zajmie to dłużej niż kilka minut.

Prezentację całościowych wyników przedstawię gdy zakończy się ankietowanie w sieci. Z odpowiedzi zebranych wśród pasażerów podczas weekendowej akcji mogę tylko wstępnie napisać, że większość z podróżnych to studenci choć także wiele osób korzysta z tego połączenia także w innych celach.

Z ankiety nie wyłania się także najlepszy obraz odbioru nowego rozkładu wśród pasażerów. Widać, że mieliśmy rację podchodząc z dystansem do godzin odjazdów pociągów w ramach bezpośredniego połączenia do Wrocławia. Osoby zarządzające koleją powinien również bardzo zaniepokoić fakt, że aż 25% badanych pasażerów deklaruje chęć zmiany środka transportu.

Znakomitej większości ankietowanych zdecydowanie brakuje połączenia wcześnie rano między 5:00 a 6:00. Potrzebne jest także połączenie popołudniowe ale później niż to jest do tej pory najlepiej między 17:00 a 19:00.

Cieszę się, że nasza akcja ankietowa spotkała się z pozytywnym odbiorem mieszkańców Żar i Żagania podróżujących do Legnicy i Wrocławia. Widać, że takie inicjatywy są jak najbardziej potrzebne. Jeśli sami pasażerowie nie wezmą bowiem sprawy w swoje ręce, to na samo PKP nie ma na razie co liczyć. Chodzi mi oczywiście o ludzi "na górze" a nie o samych pracowników PKP: sympatycznych konduktorów, konduktorek i maszynistów. Oni są bardzo otwarci na pozytywne zmiany i trzeba stwierdzić, że ich nastawienie było bardzo optymistyczne.


Kiedy będziemy znali ostateczne wyniki ankiety (prawdopodobnie początek przyszłego roku), to po ich dogłębnej analizie przedstawimy je przewoźnikom i PKP PLK S.A. Będziemy domagać sie korekty rozkładu jazdy, tak by dostosowano godziny odjazdu do potrzeb mieszkańców Żar i Żagania. Będzie to korzystne zarówno dla nich jak i dla samego PKP. Zaznaczam równiez, że jeśli dzięki tej akcji uda nam się wpłynąć na osoby tworzące rozkład jazdy to zajmiemy się tez innymi trasami ważnymi dla mieszkańców ;)



niedziela, 4 grudnia 2011

Witamy - Polska w budowie.

Losowanie grup piłkarskich Mistrzostw Europy EURO 2012 już za nami. Nowoczesny piłkarski stadion we Wrocławiu  i autostradowa obwodnica tego miasta już funkcjonują. 
Niestety, nie ma co liczyć na budowę południowej nitki autostrady A18 - o szczegółach można przeczytać klikając na poniższy link:
http://politicalmediashow.blogspot.com/2011/10/droga-niemocy-od-iii-rzeszy-do-iii-rp.html 

Tak Polska ma przywitać gości z Berlina i całej Europy, jadących na mecze do Wrocławia? Po minięciu granicy Niemiec i Polski, wjadą na słynną tarkę i zanim, po przejechaniu ok. 40 km, wjadą na nową autostradę, to pierwsze wrażenie o "polskich drogach" pozostanie im z pewnością na długo w pamięci. 

Co gorsza, część kibiców i turystów może dojść do wniosku, że lepiej pojechać koleją, bo to "czyściej i wygodniej", "lepiej nie narażać samochodu", a i można sobie wypić piwo przed wyjazdem  lub się zdrzemnąć po drodze. Do Chociebuża i Forst sprawnie, i szybko dojadą. Gorzej będzie po wjechaniu na polską stronę i spotkaniu z pierwszą, dużą stacją kolejową w Polsce - dworcem w Żarach. Do stacji w Żaganiu jakoś jeszcze dojadą, bo to wiadomo - emocje i do Wrocławia "już niedaleko", ale zanim dotrą do Legnicy i Wrocławia, to nawet piękny i wyremontowany dworzec w tym ostatnim mieście nie zmaże niezapomnianych wrażeń i doznań, towarzyszących pokonaniu odcinka Żagań-Miłkowice. 
Ale jest rozwiązanie! Można przecież na stacji kolejowej w Żarach i Żaganiu postawić rusztowania, na których należałoby powiesić wielkie, kolorowe bannery (tańsze niż ogromne telebimy, a przecież o kosztach i oszczędzaniu w dobie kryzysu warto pamiętać), pokazujące dworzec po remoncie i umieścić wielojęzyczne tablice z hasłem "Polska w budowie" i "Linia kolejowa w remoncie". 
To powinno załatwić sprawę. Będzie taniej, uratujemy wizerunek Polski i naszych powiatów! 
Dodatkowo, żeby kibicom zorganizować jakoś wlokący się czas jazdy, w pociągach powinni działać tzw. kaowcy, czy jak to teraz się nazywa - moderatorzy, którzy byliby odpowiedzialni za program kulturalny, połączony np. z dyskusją o przyszłości kolei. Oczywiście potrzebne będą rzesze tłumaczy, artystów i wcześniejsze opracowanie projektu. Oczywiście dofinansowanego z UE, bo przecież na to pieniądze są, a i z niewykorzystanych przez Polskę wielomilionowych funduszy na kolej można skorzystać, bo przecież o sprawach przyszłości kolei będą w końcu te dyskusje.

poniedziałek, 26 września 2011

Koalicja "Kolejowe Południe" nie odpuszcza.

W poniedziałek 26 września na żarskim dworcu kolejowym, odbyła się powtórnie wizja lokalna, o którą wnioskowała w piśmie do Burmistrza Miasta Żary, Wiesława Siekierka. Pani Wiesława Siekierka, działaczka Koalicji “Kolejowe Południe”, osobiście zebrała ok. 6000 podpisów pod petycją w sprawie ratowania linii kolejowej Legnica-Miłkowice-Żagań-Żary-Forst.

Wizja lokalna odbyła się z udziałem Miejskiego Konserwatora Zabytków, Marka Polańskiego, przedstawiciela Straży Miejskiej oraz przedstawicieli PKP PLK S.A. Zakładu Linii Kolejowych w Zielonej Górze: głównego inżyniera ds. budynków – Wandy Żmijewskiej, głównego inżyniera ds. obiektów inżynieryjnych – Romana Gmiąta oraz inspektora mostowego – Waldemara Bielawskiego. Stronę społeczną reprezentował sygnatariusz Koalicji “Kolejowe Południe” - Paweł Skrzypczyński – prezes Towarzystwa Upiększania Miasta.

Oględziny stanu dworca nie napawały optymizmem, gdyż przedstawiciele PKP wyraźnie wskazywali na brak środków, na cele remontowe. Przykład nastawni nr 1, która ma nowy dach z dachówki karpiówki, nowe rynny i okna, jest właściwie jedynym. Miejski Konserwator Zabytków będzie dążył do wpisania obiektu dworca do rejestru zabytków, bo może to pomoże w pozyskaniu przez PKP środków finansowych na remont obiektu.

Problemem jest, to że różne części dworca mają różnych właścicieli, i tak np. część od wejścia głównego do podstawy schodów podlega pod spółkę Polskie Linie Kolejowe ZLK, a część budynku od schodów w górę, podlega już pod spółkę “Dworce Kolejowe” - wiaty, perony i nastawnie także podlegają pod PLK ZLK, ale już zabytkowa obrotnica podlega pod Zakład Gospodarowania Nieruchomościami, wyodrębniony ze spółki “Dworce Kolejowe”.

sobota, 2 lipca 2011

Pracodawcy Ziemi Lubuskiej Razem z Nami!

Działania Koalicji "Kolejowe Południe" poparła oficjalnie "Organizacja Pracodawców Ziemi Lubuskiej". Jej żarski oddział rozpoczął właśnie zbieranie podpisów pod petycją w sprawie modernizacji linii "Żary - Żagań - Legnica". To kolejny po "Towarzystwie Upiększania Miasta" żarski podmiot, który wyraził poparcie dla naszych starań. Po wakacjach planujemy wspólną konferencję w tej sprawie.

Organizacja Pracodawców Ziemi Lubuskiej powstała w 1991 r. Od tego czasu Organizacja stała się największym w południowej części województwa lubuskiego stowarzyszeniem przedsiębiorców. OPZL zyskała status wiarygodnego partnera zarówno lokalnych władz rządowych oraz samorządowych, jak i ogólnopolskich instytucji rządowych - Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości oraz największej w kraju organizacji zrzeszającej przedsiębiorców - Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan.

Jako ośrodek wspierania biznesu OPZL swoją misję realizuje poprzez:

■prowadzenie doradztwa prawnego i organizacyjnego;
■prowadzenie działalności szkoleniowej, doradczej, informacyjnej i promocyjnej dla przedsiębiorstw;
■prowadzenie rokowań zbiorowych, zawieranie układów zbiorowych pracy i innych porozumień, współdziałanie w utrzymaniu pokoju społecznego;
■integrowanie lokalnego środowiska przedsiębiorców.

Poniżej pełna treść stanowiska OPZL w sprawie poparcia działań Koalicji "Kolejowe Południe".

"Organizacja Pracodawców Ziemi Lubuskiej popiera działania Koalicji „Kolejowe Południe" w walce o remont linii kolejowej Berlin - Forst - Cottbus - Żary - Żagań - Miłkowice - Legnica - Wrocław oraz jest przeciwna planowanemu zamknięciu linii kolejowej nr 275 na odcinku Miłkowice-Żagań.

Z zaniepokojeniem przyjęliśmy informację o planach zamknięcia linii kolejowej nr 275 Miłkowice - Żagań stanowiącej część linii kolejowej Berlin - Forst - Cottbus - Żary - Żagań - Miłkowice - Legnica - Wrocław, zapowiadanych przez prezesa spółki Polskie Koleje Państwowe Polskie Linie Kolejowe SA Zbigniewa Szafrańskiego na konferencjach prasowych w Zielonej Górze i Wrocławiu, które odbyły się w pierwszym kwartale tego roku.

Podjęcie tej decyzji będzie kolejnym krokiem zmierzającym do całkowitej marginalizacji południowej części województwa lubuskiego, w tym miast: Żar i Żagania. Powiaty, w których rozwój gospodarczy jest najbardziej dynamiczny w województwie lubuskim zostaną pozbawione ważnego połączenia do Legnicy, Wrocławia czy też w drugim kierunku do Cottbus, Berlina czy Zielonej Góry. Zamknięcie linii Miłkowice - Żagań pozbawi możliwości dojazdu do pracy setek osób, utrudni pozyskiwanie nowych pracowników przedsiębiorstwom działającym w strefach przemysłowych w Żarach, Żaganiu, Legnicy. Przyczyni się do degradacji infrastrukturalnej oraz społecznej obszaru pogranicza województw lubuskiego i dolnośląskiego.

Organizacja Pracodawców Ziemi Lubuskiej wraz z mieszkańcami i samorządami Żar i Żagania, stanowczo sprzeciwia się zaniedbywaniu wyżej wymienionej linii kolejowej. Uważa decyzję o zamknięciu linii nr 275 Miłkowice - Żagań za głęboko nietrafioną oraz gospodarczo i
społecznie szkodliwą nie tylko dla Żagania, ale także dla Żar i sąsiednich miejscowości.

Organizacja Pracodawców Ziemi Lubuskiej zdecydowanie popiera skierowaną do Sejmiku Województwa Lubuskiego petycję w sprawie podjęcia działań zmierzających do jak najszybszej modernizacji linii Berlin - Forst - Cottbus - Żary - Żagań - Miłkowice - Legnica - Wrocław. Działania o których mowa powinny obejmować przede wszystkim znalezienie i zabezpieczenie niezbędnych środków finansowych na przeprowadzenie remontu technicznego. Przy jednoznacznej deklaracji przewidywanego czasu rozpoczęcia inwestycji oraz przedstawienia proponowanego zakresu odpowiedzialności dla poszczególnych instytucji (PKP PLK SA, Województwo Lubuskie, Województwo Dolnośląskie)."


Poparcie biznesu jest dla naszej akcji bardzo cenne. Powinno uzmysłowić władzom, że połączenie z Berlinem i Wrocławiem jest dla Żar i Żagania niesłychanie ważne.

Osoby, które chca pomóc w zbieraniu podpisów w Żarach proszę o kontakt z Angeliką Sznabel: a.sznabel@opzl.pl
(tel. 68 415 53 61 oraz tel. kom. 607 80 33 99).


Tutaj link do strony OPZL z poparciem naszej akcji: http://www.opzl.pl/index.php?o3cGZxAUHacZFwSdDwWSqz5WBJAAHGNkDxqBCD

niedziela, 26 czerwca 2011

Na marginesie.


Podczas wizyty w Polsce Angeli Merkel zapowiedziano modernizację linii kolejowych z Berlina do granicy z Polską. Nikt przy tym nie zająknął się o potrzebie modernizacji linii kolejowej 275 - najkrótszej trasy łączącej Berlin z Wrocławiem. Województwo dolnośląskie przez lata systematycznie doglądało modernizacji linii E30, zatem dziś władze województwa zacierają ręce zakładając z góry, że to połączenie z Berlina do Wrocławia będzie biegło przez Hoyerswerdę, Horkę, Zgorzelec i Węgliniec omijając woj. lubuskie, które niewiele (nic?) zrobiło by zmodernizować linię Forst - Żary - Żagań - Legnica. A zatem wkrótce IC Wawel nie będzie już jechał przez Żary i Żagań...

ARTYKUŁ W GW